Po kolei…
1 marzec, 2010
Bardzo dziękujemy, remont trwa:
Pomagają nam….
- Życzliwi i aktywni Internauci, którzy przesyłają link do tej strony swoim znajomym. Możesz zrobić to samo! Dziękujemy!
- Blogowicze, którzy napisali o akcji na swoich blogach (zobacz listę blogów)
- Pomożesz w 2011 r.?
6 kwietnia2010 r.
rozpoczęto remont dachu. Oprócz ofiar udało nam się otrzymać spore upusty u niektórych producentów dlatego postanowiono zebrane fundusze maksymalnie wykorzystać remontując jak najwięcej.
To jest cud, że dostałyśmy pieniądze. Z naszych dochodów jesteśmy w stanie tylko się utrzymać, bez żadnych inwestycji.
Tym bardziej,
że wśród ofiarodawców znaleźli się tacy,
którzy podjęli szlachetną decyzję
wpłacania co miesiąc.
W ten sposób z załatania kawałka dachu zrobił się remont prawie generalny.
Połowa czerwca
Po wykorzystaniu środków była kilkumiesięczna przerwa.
II połowa listopada
wrócili dekarze, żeby skończyć ostatnią część dachu (miał być ocieplony i pomalowany, chciałyśmy też wymienić nieszczelne drzwi wejściowe).
I tu czekała nas niespodzianka.
Po dokładnych oględzinach okazało się, że blacha nie nadaje się do malowania – za dużo dziur.
Dla nas to szok, to tak, jakby zaczynać od początku…
czekanie na kosztorys i modlitwa do św. Józefa.
Żeby nie ponosić kosztów rozbiórki wybrałyśmy wersję nałożenia blachy trapezowej na tą dziurawą blachę, która jest.
Myśmy wybrały… licząc na to, że ktoś wybierze nas…
Jeżeli znacie Państwo kogoś kto chciałby się włączyć w nasze zmagania będziemy wdzięczne za rekomendację.
Tak więc, nasz remont trwa!
A my… trwamy w dziękczynieniu i szukamy Darczyńców na 2011 r.